*
Piotr Ochniowski o swojej "Szkole
...":Szkołę Sztuk Walki RONIN
Street Fighting Muay Thai San Da, założyłem w 1994 roku,
traktując ją jako
próbę zaprzeczenia opinii, że ludzie
uprawiający chińskie sztuki walki nie
potrafią realnie walczyć.
Opinia ta, zasiana w środowisku sztuk walki
przez chińskie filmy o tematyce kung fu z : "...
fruwającymi
wojownikami itp...", została niestety ugruntowana
przez wiele szkół Kung Fu, kładących wiekszy nacisk
na
formę, niż istotę sztuki walki jako
takiej. Zbyt wielu instruktorów przesadza z
naciskiem na przepięknie
skądinąd wyglądające układy form (a nie
są one przecież niczym innym jak tylko
piękną tradycją
i zakodowanym przekazem technik, ułatwiającym
zapamiętanie konkretnego systemu), zapominając
jednocześnie o praktyce. To o czm mówię,
nie ma być krytyką innych Szkół, ma tylko
wskazywać na
odmiene cele jakie stawiam sobie w
wyszkoleniu moich ucznów.
Pierwszym i podstawowym z nich, jest jak
najszybsze nauczenie ich umiejętności samoobrony w
sytuacji
realnego zagrożenia f izycznego. Dla tego też
nie ma znaczenia, czy ktoś kto uczy sie w mojej szkole,
ma
czy też miał, jakie kolwiek doświadczenia ze sztukami
walki. Jeżeli trenujesz KARATE,
TAE KWON DO,
KICK BOXING, czy też
inną sztukę walki, to nawet lepiej. Będziesz miał
dzięki temu szersze i bardzeiej
krytyczne spojrzenie, na to czego będziesz
sie uczył w mojej Szkole.
To czy nauczam dobrze, szybko będziesz miał,
lub miała, okazję sprawdzić na przyrządach
treningowych
(worki, tarcze), oraz podczs sparringów z
innymi uczniami.
Zgodnie ze starymi chińskimi tradycjami, w mojej
Szkole nie ma stopni, pasów itp. Wynika to z
założenia,
że głównym celem dla osoby trenującej jest
osiągnięcie praktycznych umiejętności walki, bądź
poznanie
ciekawych form (ręcznych lub też z
bronią), a nie "uzyskanie czarnego
pasa".
|